Turystyka bez Internetu
- jak ryba bez wody -
raport
49% Polaków w wieku
15+ deklaruje korzystanie
z internetu, wynika z
zakończonego w kwietniu
2009 roku badania Net
Track firmy Millward
Brown SMG/KRC. Daje nam
to blisko 14,8 mln świadomych
konsumpcyjnie Polaków.
Dalsze analizy pokazują,
że 74% polskich
internautów korzysta z
sieci codziennie lub
prawie codziennie, 62% z
nich używa internetu co
najmniej od 3 lat.
Internet rośnie szybko w
siłę i stanowi dziś
drugie medium w kraju jeśli
chodzi o wydatki
reklamowe. Pomimo kryzysu
wciąż notuje wzrost
praktycznie w każdej
dziedzinie z jaką
wchodzi w interakcje.
Wydawać by się mogło,
że turystyka od dawna
wykorzystuję pełnię możliwości
internetu. Czy faktycznie?
Odpowiedź na to pytanie
wcale nie jest taka
oczywista.
Jak pokazują wyniki
raportu Gemius "Turystyka
wśród internautów"
- internet to
najpopularniejsze źródło
informacji turystycznej wśród
osób korzystających z
sieci. Ponad połowa (58
%) internautów planujących
wyjazd z biurem podróży
wskazała informacje z
sieci jako najczęściej
wykorzystywane podczas
planowania wyjazdu. Z
kolei w raporcie "Produkty
i usługi turystyczne w
internecie"
przygotowanym przez
Google czytamy: Porównanie
danych z lat 2006-2008
potwierdza, że rośnie
znaczenie Internetu w
procesie wyszukiwania
oraz zakupu produktów
turystycznych, zarówno
gdy zakup dokonywany jest
w sieci, jak i poza nią.
Dotychczas internet umożliwiał
swoim użytkownikom
korzystanie z oferty biur
podróży, zakup
wycieczki czy biletu,
rezerwację hotelu oraz
szeroki dostęp do
informacji. Jak się do
tego ma rodzima turystyka?
Z badań wykonanych dla
Ministerstwa Sportu i
Turystyki wynika, że Popyt
na usługi noclegowe w
2008 r. w Polsce wzrósł.
Liczba korzystających z
całej bazy noclegowej
zbiorowego zakwaterowania
osiągnęła 19,2 mln, a
liczba udzielonych noclegów
55,3 mln.
Przeważająca część z
tego to noclegi udostępnione
przez niewielkie podmioty
(właścicieli kwater
prywatnych, moteli i
pensjonatów). Jak z ich
punktu widzenia wyglądają
możliwości jakie niesie
ze sobą najszybciej
rozwijające się na świecie
medium? Właściciele
takich obiektów, to
zwykle prywatne osoby z
ograniczonymi możliwościami
inwestycyjnymi. Wciąż
rzadkością są zatem
profesjonalne serwisy www,
czy wydatki na reklamę.
Przeważająca większość
to profile na różnego
rodzaju bazach
noclegowych, jak spanie.pl,
czy nocowanie.pl. Właścicieli
pokoi często nie stać
na zaawansowane
wykorzystanie Internetu w
sowich działaniach. A możliwości
jest wiele.
Niezagospodarowaną
przestrzenią są
rezerwacje online, z których
już korzystają hotele i
biura podróży. Cytując
wspomniany wcześniej
raport Google:
Użytkownicy sami
wykazują zapotrzebowanie
na informacje online,
obserwujemy wzrost
odsetka osób poszukujących
online informacji związanych
z usługami turystycznymi
wśród wszystkich
polskich internautów. W
2007 roku było to 81
proc., w 2008 już 86
proc. Najważniejszymi
wyzwaniami dla branży w
tym kontekście staje się
z jednej strony
maksymalne ułatwianie
procesów dla internautów
deklarujących chęć
zakupu online [.], z
drugiej zaś wzbogacanie
stron treścią, aby ułatwić
podjęcie decyzji kupującym
lub rezerwującym usługi
turystyczne.
Dalej czytamy:
Patrząc z
perspektywy funkcjonalności
strony, aż 30 proc.
ankietowanych wyraziło
chęć zakupu online, ale
witryna nie dała im
takiej możliwości. Jeśli
do tej grupy dołączylibyśmy
tych, którzy już
takiego zakupu dokonali,
to mamy bardzo dużą
grupę ankietowanych,
gotowych do dokonania
zakupu online. [.]Zapewniając
dostęp do informacji
przedstawiciele branży
turystycznej ułatwiają
samym sobie pracę. Jeśli
klient kupi wycieczkę
przez internet, koszty
jego obsługi spadają.
Na rynku obecnie
funkcjonuje tylko jedna
firma oferująca
mniejszym podmiotom,
takim jak właściciele
obiektów noclegowych (kwatery
prywatne, pensjonaty,
hostele) możliwość
skorzystania z systemu
rezerwacji online.
Dotbook, bo o nim mowa,
oferuje właścicielom
kwater opcję
skorzystania z takiej możliwości
rozliczając się za
wynik - dokonaną
rezerwację. Umożliwia
to małym podmiotom dostęp
do nowoczesnych
technologii nie angażując
środków własnych.
System dostępny jest dla
każdego serwisu www, czy
bloga bezpłatnie. Wspólna
baza wszystkich ofert
miejsc noclegowych udostępniona
będzie każdemu za pośrednictwem
wielu witryn partnerskich.
Funkcjonalność
oprogramowania umożliwia
umieszczenie takiego
systemu na każdej
stronie www (w tym
witrynie danego obiektu
oraz ograniczenie go
tylko do oferty danego
obiektu). W praktyce
oznacza to, że każdy właściciel
pokoi może na swoim
serwisie czy blogu umieścić
system rezerwacji online
tylko swoich ofert. Może
także, jak każdy
Partner systemu umieszczać
całą bazę
i zarabiać procent od każdej
rezerwacji dokonanej z
jego witryny.
Ciekawym dodatkiem do całości,
o którym warto wspomnieć
jest Program Partnerski i
sam pomysł na biznes.
Jego silną stroną jest
uczestnictwo społeczności
internautów w promowaniu,
popularyzacji i obsłudze
systemu. Na potrzeby osób
mniej zaznajomionych z
siecią stworzono bowiem
funkcję Opiekuna, który
otrzymuje pieniądze od
Dotbook, w zależności
od ilości kwater, którymi
się opiekuje.
Już dwóch na trzech
internautów deklaruje,
że kiedykolwiek dokonali
zakupu przez internet -
wynika z badania CBOS z
czerwca 2009 roku (komunikat
"Korzystanie z
internetu", lipiec 2009).
W porównaniu z
poprzednim badaniem, z
marca 2008, odsetek ten
wzrósł o 10 punktów
procentowych (z 57% na 67%).
Warto zatem obserwować
rozwój tego nowego -
internetowego trendu w
polskiej turystyce
krajowej.
Internet dla większości
Polaków to doskonałe
medium informacyjne,
rozrywkowe i handlowe.
Badanie zrealizowane dla
ING pokazuje, że co
piąty internauta (21%)
deklaruje, że wolałby
zrezygnować z seksu na
miesiąc, niż nie mieć
dostępu do internetu. Z
kolei 60% badanych nie
wyobraża sobie życia
bez internetu.
Ten zabawny fakt obrazuje
skalę zjawiska szybkiego
wzrostu znaczenia
internetu dla wszystkich
gałęzi gospodarki - w
tym niewątpliwie
turystyki. Lekceważenie
potęgi mocy sieci może
skończyć się dla
oportunistów stratą, w
czasie gdy ich
konkurencja będzie jedną
nogą w nowoczesnym
wirtualnym świecie, którzy
tworzy się wokół nas.
Zbliża się czas Euro
2012, turystyka otrzyma
dzięki temu pozytywnego
kopa i wielce
prawdopodobne że to
internet stanie się głównym
ośrodkiem aktywności
odwiedzających nasz kraj
turystów. Póki co nie
doczekaliśmy się
sensownego opracowania na
ten temat. Tendencje są
jednak widoczne gołym
okiem: większe angażowanie
społeczności, spełnianie
potrzeby dostępu do
informacji -
upraszczanie procedury do
minimum wysiłku, czyli
możliwość zakupu
wszystkich usług bezpośrednio
z sieci.
Autor:
Tomasz Dziedzic
wirtuale.pl Sp. z o. o.
Wykorzystane w
raporcie materiały dostępne
na:
Raport Google "Produkty
i usługi turystyczne w
internecie"
http://gemius.pl
http://www.internetstats.pl
http://msport.gov.pl/badania-rynku-turystycznego
www.dotbook.pl
|